przez thon022 » Pt sty 14, 2011 11:34 pm
Żeście się, krowa mać, uparli powyrzucać najciekawsze utwory na samym początku ...
Break The Spell, Terryfying, Hearts For Sale, no i oczywiście
Continental Drift ratują honor Stonesów na tej płycie. Bez tych nagrań ten album byłby najsłabszą pozycją w studyjnej dyskografii (choć ja od pewnego czasu ku temu stwierdzeniu się i tak skłaniam ...). Jest napiętnowany najgorszymi cechami lat 80-ych.
Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy,
Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!