Jakie brzmienie Stonesów wolicie?

Wszystko co jest związane z zespołem i nie pasuje do innych kategorii.

Jakie brzmienie Stonesów wolicie?

Postprzez Jarski » Pt sty 18, 2013 9:33 pm

Zainspirowany ostatnimi postami w tym temacie postanowiłem założyć nowy, w którym będziemy mogli odpowiedzieć sobie na pytanie: czy bardziej odpowiada nam brzmienie Stonesów w studiu czy na żywo? A może - w zależności od tego, o jakim okresie w twórczości zespołu mówimy, lub w jakim jesteśmy nastroju - raz jedno, a raz drugie?

Zapraszam do dyskusji.
Say now baby, I'm the rank outsider, you can be my partner in crime...
Avatar użytkownika
Jarski
Stoned
 
Posty: 2835
Dołączył(a): N wrz 13, 2009 4:36 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Jakie brzmienie Stonesów wolicie?

Postprzez Heartbreaker » Pt sty 18, 2013 9:56 pm

Bardzo dobry temat! Pytanie ciężkie, rodzajów brzmień Stonesi mieli w swojej twórczości mnóstwo.
Ja generalnie bardzo sobie cenie taką swego rodzaju nonszalancję, improwizację, świeżość i autentyczność w grze. Nieważne czy to jest rock, country, blues czy funk. Dlatego tak bardzo lubię koncerty z lat 70. Kiedyś zdecydowanie wolałem Stonesów live. Teraz nie jestem już tego taki pewien. Dla mnie to trochę rzecz nieporównywalna. Stonesi live a Stonesi w studio to dwa inne światy.
Może na razie tyle, zobaczę jak się dalej rozwinie dyskusja.
Vitamins & Salt

22.07.2007 - Brno
25.07.2007 - Warszawa
09.09.2017 - Hamburg
08.07.2018 - Warszawa
Avatar użytkownika
Heartbreaker
Moderator
 
Posty: 2114
Dołączył(a): Pt lip 17, 2009 11:37 am
Lokalizacja: Katowice

Re: Jakie brzmienie Stonesów wolicie?

Postprzez kris » So sty 19, 2013 10:42 am

Ja kocham brzmienie live i studio.
Jumping Jack Flash
Avatar użytkownika
kris
Stoned
 
Posty: 1194
Dołączył(a): So sie 01, 2009 9:30 am

Re: Jakie brzmienie Stonesów wolicie?

Postprzez Jarski » So sty 19, 2013 2:59 pm

kris napisał(a):Ja kocham brzmienie live i studio.


Czyli jesteś za a nawet przeciw ;)

Ten temat przyszedł mi do głowy wczoraj po południu, gdy wracałem z pracy do domu. Słuchałem Exile i nagle uderzyło mnie, że przykładowo "Rocks Off" (o czym już kiedyś pisałem, tylko nie pamiętam gdzie) i "All Down the Line" na płycie brzmią obłędnie, a nie przypominam sobie żadnego ich wykonania live, na którym Stonesi osiągnęliby tak wyśmienite brzmienie. Z drugiej strony takie numery jak "Sympathy", "Dice" czy "Beast of Burden" wykonywane były wiele razy i często brzmiały bardziej świeżo, zadziornie lub na luzie niż wersje studyjne (patrz w kolejności: St. Louis - 12 grudnia 1997; Bruksela - 17 października 1973; Los Angeles - 4 listopada 2002). To oczywiście subiektywna opinia, ale wydaje mi się, że niektóre piosenki lepiej wypadają w studiu a inne na koncercie. Co myślicie?
Say now baby, I'm the rank outsider, you can be my partner in crime...
Avatar użytkownika
Jarski
Stoned
 
Posty: 2835
Dołączył(a): N wrz 13, 2009 4:36 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Jakie brzmienie Stonesów wolicie?

Postprzez micawber » So sty 19, 2013 3:49 pm

Zdecydowanie wolę brzmienie koncertowe.

Z nowszego repertuaru zdecydowanie na koncertach lepiej wypadają: You Got Me Rocking, Out of Control, jak się słucha wersji studyjnych to jakieś takie mało interesujące a na koncertach klasa - jak dla mnie oczywiście. Nie wiem co myśleć o Jumpin' Jack Flash, jet to moja najukochańsza piosenka i uwielbiam wersję studyjną, ale na koncertach też brzmi fajnie tylko za bardzo odbiega od oryginału.
Avatar użytkownika
micawber
Stoned
 
Posty: 851
Dołączył(a): N lip 19, 2009 2:34 pm

Re: Jakie brzmienie Stonesów wolicie?

Postprzez 2000 man » So sty 19, 2013 3:55 pm

w sumie nie ma reguły, chociaż rzadko słucham koncertów. zgadzam się z Jarskim, że Rocks Off jest najlepsze z płyty. Za to te bardziej punkowe utwory (z Some Girls czy Emotional Rescue) szczególnie kiedy grane są w szybszych tempach) na koncertach są czadowe
NO FUN
Avatar użytkownika
2000 man
Moderator
 
Posty: 1829
Dołączył(a): N lip 12, 2009 8:49 pm

Re: Jakie brzmienie Stonesów wolicie?

Postprzez Heartbreaker » So sty 19, 2013 4:28 pm

Generalnie zasada u Stonesów jest taka, że płyty brzmią dużo lżej, mniej rockowo. Zresztą Keith sam powiedział, że oni w zasadzie nie nagrywają rocka. Spośród tych najbardziej znanych płyt to kawałki typowo rockowe można policzyć na palcach jednej ręki. Inaczej sprawa wygląda na koncertach, większość utworów dostaje nowe aranżacje, same wykonania są bardziej agresywne.
Jeśli chodzi o płyty to warto patrzeć na szerszy kontekst, na w albumy w całości jako kompozycje. Takie Exile czy Black and Blue brzmią rewelacyjnie, w całości się doskonale komponują i w ogóle nie przeszkadza mi, że są mało rockowe. A zwróćcie uwagę na to jakie namnożenie stylów jest w tych płytach. W takim wypadku analizowanie i porównywanie samych utworów traci trochę sens. Niemniej ja wolę All Down the Line live, na koncertach w 1972 i 1975 daje potężnego kopa! Co do Beast of Burden to się zgadzam. Sympathy na płycie to kompletnie inna historia. Dla mnie kompozycja absolutnie genialna, ale nie do powtórzenia na koncercie. Wersja koncertowa to jakby inny utwór - szczególnie ta z lat 69-75.
Jedno jednak jest dla mnie pewne - płyty studyjne są trudniejsze w odbiorze. Znaczy lepsze :?:
Vitamins & Salt

22.07.2007 - Brno
25.07.2007 - Warszawa
09.09.2017 - Hamburg
08.07.2018 - Warszawa
Avatar użytkownika
Heartbreaker
Moderator
 
Posty: 2114
Dołączył(a): Pt lip 17, 2009 11:37 am
Lokalizacja: Katowice

Re: Jakie brzmienie Stonesów wolicie?

Postprzez kris » N sty 20, 2013 11:01 am

micawber napisał(a):Z nowszego repertuaru zdecydowanie na koncertach lepiej wypadają: You Got Me Rocking, Out of Control, jak się słucha wersji studyjnych to jakieś takie mało interesujące a na koncertach klasa

Zgadzam się z tym piosenki z płyty Bridges To Babylon są lepsze live dają więcej radości. :)
Jumping Jack Flash
Avatar użytkownika
kris
Stoned
 
Posty: 1194
Dołączył(a): So sie 01, 2009 9:30 am

Re: Jakie brzmienie Stonesów wolicie?

Postprzez Jarski » N sty 20, 2013 11:36 am

micawber napisał(a):Nie wiem co myśleć o Jumpin' Jack Flash, jest to moja najukochańsza piosenka i uwielbiam wersję studyjną, ale na koncertach też brzmi fajnie tylko za bardzo odbiega od oryginału.


Znowu kwestia gustu, ale uważam, że wersja z singla jest nie do powtórzenia: zwarta, surowa, zadziorna, z potężną dawką energii. Najlepiej (moim skromnym...) brzmi grana w podstawowym składzie, czyli wokal, dwie gitary, bas i perka. Te wszystkie blaszaki i chórki sprawiają, że robi się z tego mini teatrzyk rockowy. JJF to punk lat 60-tych, a kto słyszał, żeby punkowcy bawili się w rozbudowane aranżacje? ;)

Heartbreaker, świetny post. Nigdy nie myślałem o Stonesach jako "okazjonalnych" rockmanach, tymczasem na ich albumach faktycznie to słychać!

Heartbreaker napisał(a):Jedno jednak jest dla mnie pewne - płyty studyjne są trudniejsze w odbiorze. Znaczy lepsze :?:


Tak się czasem zastanawiam, jak faktycznie odbierano kolejne płyty Stonesów w chwili ich wypuszczania na rynek. Dzisiaj mówimy lub piszemy o Beggars, Sticky Fingers czy Exile głównie w superlatywach, tymczasem w '68, 71' i '72 mogły być dla publiki ciężkim orzechem do zgryzienia. Wydaje mi się, że każda nowa płyta stanowi wyzwanie nie tylko dla artysty ale również dla fanów, więc w pewnym sensie początki zawsze są najtrudniejsze. Słuchając/Nagrywając płyty, człowiek oswaja się nowym materiałem, a na koncercie zaczyna doń przekonywać.
Say now baby, I'm the rank outsider, you can be my partner in crime...
Avatar użytkownika
Jarski
Stoned
 
Posty: 2835
Dołączył(a): N wrz 13, 2009 4:36 pm
Lokalizacja: Katowice


Następna strona

Powrót do The Rolling Stones ogólnie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość

cron