Strona 1 z 26

1968 Beggars Banquet

PostNapisane: Pn lip 13, 2009 4:32 pm
przez 2000 man
Obrazek

Wielki skok pod względem brzmienia i produkcji płyty w stosunku do poprzednich albumów (nie licząc "Street Fighting Man"). Świetna atmosfera bluesa i rocka z domieszką Jacka Danielsa.

Podobno inspiracją do nagrania albumu były słynne taśmy Boba Dylana, które ukazały się w 1975 roku pod nazwą "The Basement Tapes". Mick dostał je od samego Boba w 1967r i słuchał ich razem z Marianne Faithfull.

Re: 1968 Beggars Banquet

PostNapisane: N lip 19, 2009 6:41 pm
przez Little Queenie
2000 man napisał(a):Świetna atmosfera bluesa i rocka z domieszką Jacka Danielsa.

Lol bo pewnie jak Stonesi nagrywali ta plyte, to Keith i Ron wypili z 10 butelek :lol: .
2000 man napisał(a):Podobno inspiracją do nagrania albumu były słynne taśmy Boba Dylana, które ukazały się w 1975 roku pod nazwą "The Basement Tapes". Mick dostał je od samego Boba w 1967r i słuchał ich razem z Marianne Faithfull.

O, a to nie wiedzialam tego - bardzo ciekawe nawet.

Dla mnie to bardzo mily do sluchania album, kocham go za piosenki takie jak Stray Cat Blues, Factory Girl, Salt Of The Earth, Dear Doctor, Parachute Woman ale przede wszystkim za jedne z najwiekszych hitow wszech-czasow: Sympathy For The Devil (ludzie, tak diabolicznej piosenki nie napisal chyba zaden inny zespol na swiecie! :twisted:), Street Fighting Man (no comment) i No Expectations - jedna z tych naprawde bardziej lirycznych ballad Stonesow. Jak mialabym to wszystko podsumowac, to powiedzialabym, ze jest to jeden z 5 najbardziej udanych albumow RS.

Re: 1968 Beggars Banquet

PostNapisane: N lip 19, 2009 6:46 pm
przez 2000 man
Zapomniałem dodać, że "Jigsaw Puzzle" to rockowy kopniak między oczy za pomocą perkusji Charliego i wędrującej gitary kogośtam :D

Re: 1968 Beggars Banquet

PostNapisane: Cz sie 20, 2009 7:17 pm
przez StarStar
Lol bo pewnie jak Stonesi nagrywali ta plyte, to Keith i Ron wypili z 10 butelek :lol: .

Sorry za nieproszone wtrącanie się, ale... Ron? ;)
Sympathy For The Devil (ludzie, tak diabolicznej piosenki nie napisal chyba zaden inny zespol na swiecie! :twisted:

Dzięki tej piosence sięgnęłam po książkę Bułhakowa, Mistrz i Małgorzata . :D
Nie wiem, co tu jeszcze napisać. Na pewno jeden z moich ulubionych albumów Stonesów, zdecydowanie bardziej mi się podoba aniżeli jego następca, czyli Let it Bleed . Kocham jego bluesowy klimat i chcę to na winylu. ;P

Re: 1968 Beggars Banquet

PostNapisane: N sie 30, 2009 9:24 pm
przez Little Queenie
StarStar napisał(a):
Lol bo pewnie jak Stonesi nagrywali ta plyte, to Keith i Ron wypili z 10 butelek :lol: .

Sorry za nieproszone wtrącanie się, ale... Ron? ;)


Ups ale sie zapedzilam nawet nie zwracajac uwagi na album :D. Ale sie wybronie tym, ze chodzilo mi o to, ze oni zawsze pija, dlatego w slepo strzelilam (okazalo sie, ze jak kula w plot) :D Hehehehe.

Re: 1968 Beggars Banquet

PostNapisane: Cz paź 14, 2010 5:39 pm
przez thon022
Nie wiem, zy wiecie ALE WAŻNE :!: :

In August 2002, ABKCO Records reissued Beggars Banquet as a newly remastered LP and SACD/CD hybrid disk. This release corrected an important flaw in the original album by restoring each song to its proper, slightly faster speed. Due to an error in the mastering, Beggars Banquet was heard for over thirty years at a slower speed than it was recorded. This had the effect of altering not only the tempo of each song, but the song's key as well. These differences were subtle but important, and the remastered version is about 30 seconds shorter than the original release.

Wywalić stare wydania przez okno :!: Mają złe tempa . Płyta jest tam za DŁUGA o pół minuty!

PS mnie też to dotyczy :(

Re: 1968 Beggars Banquet

PostNapisane: Cz paź 14, 2010 6:25 pm
przez 2000 man
Jeśli ktoś próbował grać na gitarze do starej wersji to mógł zauważyć, że coś jest nie tak ze strojeniem.

Re: 1968 Beggars Banquet

PostNapisane: Pt paź 15, 2010 12:08 am
przez thon022
Różnica jest kolosalna ! - właśnie przesłuchałem wersję japońską z 2006 r. To zupełnie inna muzyka niż ta, którą słuchałem wiele lat (z kaset, płyt czarnych i CD )! Że też nikt tego wcześniej nie skorygował ! :shock:

przyznam, że mój mózg nie przyswoił jeszcze tak radykalnych zmian - Sympathy przeleciało mi przez głowę, No Expectation jakby gdzieś goniło, straciło swój sielankowy , rozleniwiony charakter. Dr Docktor już na +, Street Fighting Man też lepszy pazur, odebrałem jako nawet troche punkowe (Boże, co wygaduję - tfu tfu :lol: ) , i tak różnie. A na koniec - Salt Of the Earth - cudowne, wcześniej jakby knajpiane mi się wydawało momentami. Muszę jutro posłuchać, dużo, dużo głośniej (rodzina na spacer :D ). A no i brzmienie - cud, mniód - jakby to wczoraj nagrali (pomijając staroświecką stereofonię) . Że też ja baran tego wydania z 1986 od razu nie wymieniłem jak tylko wyszły te remastery ... No nic - tak mam radochę. I nową płyte Stonesów :lol:

Re: 1968 Beggars Banquet

PostNapisane: Pt paź 15, 2010 6:36 am
przez Jarski
Ale numer! Jutro jadę z żoną, szwagrem i jego połowicą do Galerii Bałtyckiej na zakupy. Kto wie, może zaopatrzę się w nowy egzemplarz "Beggars Banquet"?

Re: 1968 Beggars Banquet

PostNapisane: Pt paź 15, 2010 4:59 pm
przez thon022
ja uważam, że w tej sytuacji w pełni jest usprawiedliwione sięgnięcie do alternatywnych źródeł ;) - przecież sprzedano nam PRODUKT WADLIWY ! Ja coś tam słyszałem o jakichś korektach przy remasterze 2002, ale nie sądziłem, że będzie aż tak radykalny - sądziłem że to chwyt marketingowy. Ukazały sie w 2002r. te Remastery w tekturowych okładkach, na złotym nośniku z warstwą SACD i kosztowały 66 zł . Ponieważ miałem już kupione całkiem przyzwoicie brzmiące BB ( o jakże byłem naiwny :evil: ) to nabyłem tylko "Let It Bleed" . A potem - zapomniałem o sprawie ...