Re: 1976 Black And Blue
"Black and Blue" to kolejny album, którym The Stones udowodnili swoją otwartość na przeróżne inspiracje muzyczne. Nie znajdziemy tu hitów (singlowy "Fool to Cry" doszedł na liście przebojów w USA do miejsca 10.) ani stricte rockowych kompozycji (wyjątkiem jest kończąca album "Crazy Mama"). Wydaje się, że muzyka z tej płyty ma przede wszystkim budować nastrój - o bombardowaniu chwytliwymi melodiami nie ma tu mowy.
Wydany wiosną 1976 r. "Black and Blue" to pierwsza płyta nagrana z nowym gitarzystą, Ronem Woodem. Inspiracją dla znajdujących się na niej utworów była głównie amerykańska, czarna muzyka. Słychać to już w otwierającej płytę kompozycji - "Hot Stuff" to czysty funk, którego nie powstydziłby się sam James Brown. W "Melody" odnajdujemy jazzujące klimaty, natomiast "Cherry Oh Baby" (jedyny na płycie cover) i "Hey Negrita" bogacie czerpią ze stylistyki reggae.
Mocną stroną albumu są bez wątpienia ballady: wspomniany wcześniej "Fool to Cry" oraz "Memory Motel" z cudowną partią pianina, którymi trudno się nie zachwycić.
W tym temacie dyskutujemy o "Black and Blue", albumie, którym Stonesi po raz kolejny udowodnili, że mają jeszcze dużo do powiedzenia (lub raczej nagrania
).
Wydany wiosną 1976 r. "Black and Blue" to pierwsza płyta nagrana z nowym gitarzystą, Ronem Woodem. Inspiracją dla znajdujących się na niej utworów była głównie amerykańska, czarna muzyka. Słychać to już w otwierającej płytę kompozycji - "Hot Stuff" to czysty funk, którego nie powstydziłby się sam James Brown. W "Melody" odnajdujemy jazzujące klimaty, natomiast "Cherry Oh Baby" (jedyny na płycie cover) i "Hey Negrita" bogacie czerpią ze stylistyki reggae.
Mocną stroną albumu są bez wątpienia ballady: wspomniany wcześniej "Fool to Cry" oraz "Memory Motel" z cudowną partią pianina, którymi trudno się nie zachwycić.
W tym temacie dyskutujemy o "Black and Blue", albumie, którym Stonesi po raz kolejny udowodnili, że mają jeszcze dużo do powiedzenia (lub raczej nagrania