Strona 1 z 25

Re: 1986 Dirty Work

PostNapisane: Pn wrz 14, 2009 9:23 am
przez Jarski
Kiedy pada nazwa "Dirty Work", większość z nas reaguje na nią z lekceważeniem. Panuje opinia, że album jest słabiutki i w zasadzie nikomu nie stałaby się krzywda, gdyby go nigdy nie wydano. Nawet sami Stonesi nie wypowiadali się o nim z sympatią: bodajże w lipcowym numerze "Teraz Rocka" z 2003 r. pojawił się wywiad z Ronniem, który otwarcie stwierdza, że "Dirty Work" to jego najmniej lubiana płyta zespołu.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Kiedy ostatnim razem słuchaliście tego albumu i jakie uczucia temu towarzyszyły? (Proponuję skupić się na wszystkich kompozycjach z wyjątkiem "Harlem Shuffle", które, jak wiadomo, wspaniałą rzeczą jest i basta ;))
I jeszcze dwa pytanka: czy chcielibyście, aby któryś z numerów z "Dirty Work" znalazł się w setlistach koncertów następnego tournee zespołu? A jeśli tak, to który i dlaczego?

Re: 1986 Dirty Work

PostNapisane: Pn wrz 14, 2009 9:55 am
przez 2000 man
Racja, "Harlem Shuffle" jest super, chociaż z całej płyty najbardziej lubię utwór tytułowy.

Tak czy inaczej muszę przyznać, że słucham jej naprawdę rzadko. Ogólnie produkcja słabiutka, brzmienie płaskie, nawet jak na lata 80. (wkurzający efekt echa).

Re: 1986 Dirty Work

PostNapisane: Śr wrz 23, 2009 9:20 pm
przez Golden Caddy
Haha, to jest akurat album, ktory bardzo czesto slucham, sama nie wiem czemu, poprostu lubie ten klimat, jest dosc wyjatkowy jak na Stonesow, moze dlatego.
Bardzo lubie teledysk do One Hit to the Body jak i sam utwor, dlatego chcialabym wlasnie go uslyszec na koncercie :>
Too Rude oczywiscie wspaniale, reszta ma takiego swojego powera, odnosze wrazenie chaosu, jak slucham tego albumu, duzo reggae wplatali, co mi sie bardzo podoba.
Trudno mi ocenic, czy to dobry album, czy nie. Poprostu go bardzo lubie :P

Re: 1986 Dirty Work

PostNapisane: Śr wrz 23, 2009 9:43 pm
przez Jarski
Golden Caddy napisał(a):Bardzo lubie teledysk do One Hit to the Body jak i sam utwor, dlatego chcialabym wlasnie go uslyszec na koncercie


Podpisuję się pod tym obiema rękami! Byłoby ekstra, tym bardziej że Stonesi grali go w czasie trasy po wydaniu "Steel Wheels". Czekamy na powtórkę :)

Re: 1986 Dirty Work

PostNapisane: Pt mar 19, 2010 11:05 pm
przez thon022
Płyta zespołu którego w 1986 w zasadzie nie było ... Muzycy mieli ochote nawzajem się pozabijać, co dokumentują teksty utworów, teledysk do "One Hit (to the body)" oraz styl nagrywania tego albumu - Sir Michael Philip Jagger zakradał się do studia, kiedy reszta (a szczególnie Mr Keith Richards) poszli już do domu i dogrywał wokal, wykrzykując teksty o rozbijaniu nosów, karierowiczostwie i brudnej robocie (którą niech teraz wykonuje inny frajer).
Na koniec wyznaje charczącym głosem w dość prymitywnym "Had It With Tou" swojemu Błyszczącemu Bliźniakowi, że go kocha, ale tamten jest skurwysynem i w ogóle żal dupę ściska jak taka stara miłość umiera ...
W odpowiedzi jak zawsze wyluzowany Keith O Twarzy Belzebuba odpowiada niefrasobliwie w zaśpiewanych przez siebie 2 utworach, że dziecko jest niegrzeczne (Too Rude )a najlepiej to niech się prześpi (Sleep Tonight).
No i tak sobie na tej płycie pogadali.

Muzycznie album jest dość nierówny - otwiera go naprawdę dopieszczony i chwytliwy rocker "One Hit" i dzieje się dużo dobrego - świetne partie gitar, melodyjne chórki, a bicie Wattsa wyrywa nogi z butów. Kolejny - "Fight" cechuje spora dawka agresji i jeszcze mocniejsze bicie w bębny, trzeci utwór to perełka - taneczna przeróbka starego R&B "Harlem Shuffle" która w wykonaniu Stonesów stała się naprawdę wielkim przebojem. Tak naprawdę to na płycie grupy zaszufladkowanej jako "typowo rockowa" najlepiej wypadły utwory utrzymane w pogodnych i tanecznych rytmach - poza "Harlem Shuffle" - będzie to "Too Rude" w klimacie reggae, "Back To Zero", a na koniec nastrojowa pościelówa "Sleep Tonight".
Z pozostałej reszty na wspomnienie zasługuje jeszcze całkiem dobry i dopracowany rocker tytułowy, a jego tekst doda nam odwagi w wymiganiu się od jakiejś paskudnej roboty - kiedy zanucimy sobie "let somobody do that dirty work, find some loser find some jerk" (np pod adresem żony która domaga się zebrania pajęczyn z sufitu albo umycia kibla ;) ) nabierzemy troche asertywności ... :lol:

Z ciekawostek - na płycie gościnnie zagrał Jimmy Page.

Nie uważam tego albumu za wybitny, ale jest całkiem interesujący i zasługuje na zapoznanie. Poza tym jest wyprodukowana naprawdę starannie.

Re: 1986 Dirty Work

PostNapisane: So wrz 17, 2011 11:38 am
przez kris
Jarski napisał(a):Kiedy pada nazwa "Dirty Work", większość z nas reaguje na nią z lekceważeniem. Panuje opinia, że album jest słabiutki i w zasadzie nikomu nie stałaby się krzywda, gdyby go nigdy nie wydano. Nawet sami Stonesi nie wypowiadali się o nim z sympatią: bodajże w lipcowym numerze "Teraz Rocka" z 2003 r. pojawił się wywiad z Ronniem, który otwarcie stwierdza, że "Dirty Work" to jego najmniej lubiana płyta zespołu.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Kiedy ostatnim razem słuchaliście tego albumu i jakie uczucia temu towarzyszyły? (Proponuję skupić się na wszystkich kompozycjach z wyjątkiem "Harlem Shuffle", które, jak wiadomo, wspaniałą rzeczą jest i basta ;))
I jeszcze dwa pytanka: czy chcielibyście, aby któryś z numerów z "Dirty Work" znalazł się w setlistach koncertów następnego tournee zespołu? A jeśli tak, to który i dlaczego?


No tak w lipcowym numerze teraz rocka z 2003r Ronnie powiedział ze najgorsza płyta jaka z nimi nagrał to Emontional Rescue a Dirty Work mogłaby byc najgorsza ale powiedział ze jest wspóautorem 4 piosenek na tym albumie.

Re: 1986 Dirty Work

PostNapisane: Pt lis 16, 2012 9:34 pm
przez Jarski
Uwaga: będą jaja!

Wikipedia - Wolna Encyklopedia: "Dirty Work" napisał(a):"One Hit (to the Body)" (Mick Jagger/Keith Richards/Ron Wood)( muzyka jest plagiatem utworu Perfectu "Ale w koło jest wesoło " z 1980 roku) – 4:44


A teraz dowód (?). Chodzi o początkowy fragment gitarowy obu utworów:





Podobieństwo lub jego brak pozostawiam Waszemu osądowi.

A najlepsze jest to, że o wszystkim dowiedziałem się od mojego korkowego na lekcji inglisza...

Re: 1986 Dirty Work

PostNapisane: N sty 13, 2013 7:42 pm
przez Jarski
"Crushed Pearl" z sesji nagraniowych do Dirty Work:


Re: 1986 Dirty Work

PostNapisane: N mar 22, 2015 9:45 pm
przez Jarski
"Victor Hugo" (z wokalem Keitha) - odrzut z sesji nagraniowych DW:


Re: 1986 Dirty Work

PostNapisane: Pn gru 25, 2017 2:09 pm
przez kris
Początkowo Dirty Work miał nosić nazwę 19 Stiches (planowano dwu płytowy album !!)
Na początku pierwszego mixsowania (późne lato 1985) miało się znaleźć na albumie 19 utworów. 10 które są na oryginalnym wydawnictwie oraz:

Strictly Memphis https://www.youtube.com/watch?v=vHt9cQL5QRE
Nobody's Perfect
Deep Love https://www.youtube.com/watch?v=nZWxnIBONDs
Crushed Pearl https://www.youtube.com/watch?v=IAGdKk8s-yw
You're Too Much https://www.youtube.com/watch?v=l5sXiNOWark
Treat Me Like A Fool https://www.youtube.com/watch?v=7FoBYVC0Cco
Some Of Us Are On Our Knees https://www.youtube.com/watch?v=n1nSDrsO7c4
Your Love
I Can't See Nobody

Gdyby album w 1986 roku wyszedł w podanej formie, ciekawe czy uzyskał by większe uznanie...