A w moim przypadku bylo wlasnie inaczej. To, ze wole pozniejszych Stonesow, nie jest tajemnica ale zaczynalam od tych starych albumow, a wtedy bylam 13-letnia dziewczyna i tak zostaly mi te utwory w sercu, ze do tej pory mam do nich sentyment i czesto do nich wracam.
Out Of Our Heads slucham nie rzadziej niz jakakolwiek inna plyte zespolu. Wrecz jest to jedna z niewielu plyt, na ktorej prawie kazda piosenka mi sie podoba, i ktora moge bez przelaczania piosenek przesluchac cala od poczatku do konca.
Zaczyna sie od
She Said Yeah - rocker na naprawde wysokim poziomie plus prosty ale zajebisty tekst. Mam to do tej pory na iPodzie i slucham jak tylko mam okazje

.
Mercy, Mercy - z ta piosenka mam wiele wspomnien. Jak jeszcze z siostra bylysmy nastolatkami, Justyna byla w Warszawia, a ja u babci na wakacjach, ona kupila tam jakas plyte z ta piosenka i przez telefon mi o niej opowiadala i nucila, ze taka zajebista, ze musze ja uslyszec! I potem jak sie spotkalysmy i zasiadlysmy przey odtwarzaczu i ja przesluchalam po raz pierwszy... Po prostu czad. Po dzis dzien uwielbiam ta piosenke.
Hitch Hike -
That's How Strong My Love Is - no kurcze, jeden z wielkich hitow Stonesow. Lubie ta wersje rownie jak lubie wersje Otisa Reddinga. Tutaj Mick jakby bardziej czulym glosem spiewa nic Otis, pianinko jest boskie i ta gitara...
Good Times - moze malo ludzi zwrocilo uwage na ta krotka pioseneczke ale jej bluesowy tekst (bardzo sie przy nim wzruszam) i to specyficzne tempo sprawia, ze zawsze kiedy potrzebuje sie wyluzowac, wystarczy mi zapuscic Good Times i relax totalny. Lubie tego sluchac w lecie, kojarzy mi sie z wakacjami i starymi czasami... Ahhh...
Heart Of Stone - no comment! Mam jeszcze taka inna wersje tego hicioru, tylko nie pamietam z jakiego albumu.
I'm Free - chociazby ze wzgledu na ta piosenke ten album jest wielki. Ta piosenka troche nie pasuje do reszty, bo reszta taka bardziej "grzeczna". Chyba nie musze mowic jak wspaniala ta piosenka jest. Od razu mi sie spodobala i stala jedna z najbardziej lubianych

.
Oczywiscie mowilam o brytyjskim wydaniu tego albumu. W amerykanskim dochodza m.in. takie hity jak
I'm Alright (OMG!!! Kocham wiekszosc wersji live tego utworu),
The Last Time, Play With Fire (co za tekst...) czy
The Spider And The Fly (taki blues, ze nie moge!). Jest to jeden z najbardziej udanych plyt zespolu, chociazby dlatego, ze znajduje sie nie nim tyle piosenek, ktore w perspektywie czasu staly sie przebojami. Moge jego sluchac na okraglo.