Re: 1976 Black And Blue

Oficjalne wydawnictwa The Rolling Stones.

Re: 1976 Black And Blue

Postprzez Jarski » Pt wrz 25, 2009 12:44 pm

"Black and Blue" to kolejny album, którym The Stones udowodnili swoją otwartość na przeróżne inspiracje muzyczne. Nie znajdziemy tu hitów (singlowy "Fool to Cry" doszedł na liście przebojów w USA do miejsca 10.) ani stricte rockowych kompozycji (wyjątkiem jest kończąca album "Crazy Mama"). Wydaje się, że muzyka z tej płyty ma przede wszystkim budować nastrój - o bombardowaniu chwytliwymi melodiami nie ma tu mowy.
Wydany wiosną 1976 r. "Black and Blue" to pierwsza płyta nagrana z nowym gitarzystą, Ronem Woodem. Inspiracją dla znajdujących się na niej utworów była głównie amerykańska, czarna muzyka. Słychać to już w otwierającej płytę kompozycji - "Hot Stuff" to czysty funk, którego nie powstydziłby się sam James Brown. W "Melody" odnajdujemy jazzujące klimaty, natomiast "Cherry Oh Baby" (jedyny na płycie cover) i "Hey Negrita" bogacie czerpią ze stylistyki reggae.
Mocną stroną albumu są bez wątpienia ballady: wspomniany wcześniej "Fool to Cry" oraz "Memory Motel" z cudowną partią pianina, którymi trudno się nie zachwycić.

W tym temacie dyskutujemy o "Black and Blue", albumie, którym Stonesi po raz kolejny udowodnili, że mają jeszcze dużo do powiedzenia (lub raczej nagrania ;)).
Ostatnio edytowano Śr lis 30, 2011 11:12 am przez Jarski, łącznie edytowano 1 raz
Say now baby, I'm the rank outsider, you can be my partner in crime...
Avatar użytkownika
Jarski
Stoned
 
Posty: 2835
Dołączył(a): N wrz 13, 2009 4:36 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: 1976 Black And Blue

Postprzez 2000 man » Pt wrz 25, 2009 8:06 pm

"Memory Hotel" to piękny utwór, jeden z moich ulubionych Stonesów. Świetnie wypadał na koncertach. Kiedyś bardzo lubiłem tą płytę, ale teraz raczej rzadko do niej wracam. "Melody" jest w sumie trochę przydługie.
NO FUN
Avatar użytkownika
2000 man
Moderator
 
Posty: 1829
Dołączył(a): N lip 12, 2009 8:49 pm

Re: 1976 Black And Blue

Postprzez Jarski » Pt wrz 25, 2009 8:43 pm

Niech to diabli - zapomniałem o "Hand of Fate"! Fantastyczny numer, chociaż trochę przydługi. Jego świetną wersję można znaleźć na "Four Flicks" (koncert w paryskiej Olimpii). Rock, baby!
Say now baby, I'm the rank outsider, you can be my partner in crime...
Avatar użytkownika
Jarski
Stoned
 
Posty: 2835
Dołączył(a): N wrz 13, 2009 4:36 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: 1976 Black And Blue

Postprzez Little Queenie » Pt wrz 25, 2009 11:40 pm

Dla mnie tez jakos ten utwor byl za dlugi, dopoki nie zainteresowalam sie slowami... Od tamtej chwili zawsze chcialam, zeby ta piosenka byla dluzsza i opowiedziala chociaz kawalek dalej tej... ciekawej... historii :P.
LITTLE QUEENIE
Little Queenie
Moderator
 
Posty: 459
Dołączył(a): Śr lip 15, 2009 9:55 pm
Lokalizacja: Wrocław

Re: 1976 Black And Blue

Postprzez micawber » So wrz 26, 2009 11:27 am

Jedna z moich ulubionych płyt w tej chwili, bardzo często jej słucham. Chciałbym żeby zagrali Hey Negrita na nowej trasie :D.
Avatar użytkownika
micawber
Stoned
 
Posty: 851
Dołączył(a): N lip 19, 2009 2:34 pm

Re: 1976 Black And Blue

Postprzez Jarski » So wrz 26, 2009 11:49 am

micawber napisał(a):Chciałbym żeby zagrali Hey Negrita na nowej trasie :D.


Parę lat temu była dziewczyna mojego brata zadzwoniła do mnie, prosząc, bym pomógł jej namierzyć jedną fajną piosenkę Stonesów. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy po drugiej stronie słuchawki usłyszałem tytuł "Hey Negrita" :)
Płyta z całą pewnością niegodna zapomnienia.
Say now baby, I'm the rank outsider, you can be my partner in crime...
Avatar użytkownika
Jarski
Stoned
 
Posty: 2835
Dołączył(a): N wrz 13, 2009 4:36 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: 1976 Black And Blue

Postprzez thon022 » Wt mar 16, 2010 8:01 pm

Chcąc uniknąć nudnej recenzji wymyśliłem sobie dialog Błyszczących Bliźniaków, podczas którego mogła narodzić się koncepcja tej płyty :

Wraca pozytywnie nawalony Keef do hotelu w NYC i łapie za rękę Micka:
- nie uwierzysz gdzie byłem! Taka wielka tancbuda z światłami, gdzie ludzie gibają do zajebistej czarnej muzy. Mówią na to "disco" - zagrajmy coś koło tego!
- no chyba cie pojebało... Pismaki nas zjedzą...
- A członek z nimi. Im się nigdy nic nie podoba. Ze dwa szybsze do tańca i jedna dłuższa pościelówa, żeby się małolaty mogły pościskać. O, i taką zajebistą muzę z Jamajki słyszałem - zaśpiewasz ? "Oł czeri oł czeri oł bejbi "... No ?
- Nie, no to już przegięcie ...
- Ale dawaj, na luz trzeba wziąć! No!
- Oł czeri oł czeri ...
- No i gra !! Z dwa rokery mam gotowe, coś w jeszcze w studio wyplumkamy i płyta jak się patrzy ! No?
- noo ... (po chwili) .. .masz kreske?
- Czekaj ... no patrz, kurwa, cały towar w tym disco poszedł... Ale chodź, obsępimy młodego. To i o tej płycie pogadamy.
- O tej płycie to TY mu powiesz !
- No powiem , a co?
- Wkurwi się ...
- hehe, se może ... A ty lepiej jakieś laski wyrwij.
- O NIE! Ja wczoraj załatwiałem ruchanko. Dzisiaj twoja kolej.
- No dobra, dobra . Ze 3 starczy?
- 4, może Bill wpadnie...
- To u młodego, nie ?
- Noo


I powstała płyta kipiąca energią i rytmem, przy której można pozytywnie naładować akumulatory, starannie zrealizowana i o ściśle określonym, "imprezowym" charakterze. To ostatnia metamorfoza tego zespołu, otwiera zupełnie nowy rozdział historii The Rolling Stones. Z nowym gitarzystą, z nowym wizerunkiem. Po tej płycie już niczym nie będą w stanie zaskoczyć...
Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy,
Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!
Avatar użytkownika
thon022
 
Posty: 354
Dołączył(a): Śr mar 10, 2010 12:35 am

Re: 1976 Black And Blue

Postprzez 2000 man » Wt mar 16, 2010 8:23 pm

Scenariusz całkiem prawdopodobny :lol:

Taa na tej płycie Stonesi podążali za dyskotekową modą jaka wtedy panowała. Wyszło całkiem nieźle.

Nawet Dylan chciał być disco i funky w tamtym czasie i...no wyszło jak wyszło. :roll:
NO FUN
Avatar użytkownika
2000 man
Moderator
 
Posty: 1829
Dołączył(a): N lip 12, 2009 8:49 pm

Re: 1976 Black And Blue

Postprzez Golden Caddy » So mar 27, 2010 11:28 am

Wlasnie dzieki tej plycie bardzo polubilam Ronniego. I zmiana trendow w muzyce i to, ze Ronnie tak swietnie potrafil oddac ten klimat.
Duzo funky, reggae - Stonesi i ich brzmienie w latach 70, czyli to, co lubie w nich najbardziej.
Hand of Fate wcale nie uwazam za dlugie, tak jak Queenie napisala, od kiedy zwrocilam uwage na tekst, od samego poczatku do konca czekam na kazdy wers :)
Reszte utworow nie bede omawiac, kazdy z nich jest forumowiczom dobrze znany i kazdy z nich nie jest bynajmniej przecietny. Black and Blue nalezy do jednej z moich ulubionych plyt, dlatego uwazam kazda tu kompozycje za arcydzielo :)
Poszczegolne kawalki juz gdzies omawialam, moze na starym forum... hmmm a co mi tam zajrze tam i bede kopiowac niektore moje recenzje >:D
Golden Caddy
My whole life isn't rock and roll. It's an absurd idea it should be (M.J.)
Avatar użytkownika
Golden Caddy
Stoned
 
Posty: 536
Dołączył(a): Cz lip 16, 2009 12:10 am
Lokalizacja: Wrocław

Re: 1976 Black And Blue

Postprzez kris » Pt wrz 16, 2011 5:26 pm

Czesto wracam do tej płyty. Cała płyta mi sie podoba. Lubie tez Memory Motel z trasy Bridges To Babylon. To jest jedna z krótszych płyt stonesów 8 piosenek. Mogła by byc dłuzsza. :)
Jumping Jack Flash
Avatar użytkownika
kris
Stoned
 
Posty: 1194
Dołączył(a): So sie 01, 2009 9:30 am

Następna strona

Powrót do Główna dyskografia



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron